Postanowiłyśmy pozwiedzać trochę inne blogi i zorientować się co w trawie piszczy w tym sezonie. I co piszczy? Krata, kratka, krateczka oczywiście. Nieważne, czy szkocka, czy pepitka, ogólnie krata pod każdą postacią. Mi najbardziej spodobała się klasyczna czarno-biała pepitka, którą do mody wprowadziła bodajże sama Coco Chanel. Chyba dlatego, że to tzw. nieśmiertelna klasyka. Także gdy zobaczyłam ten dziecięcy "oversize'owy" płaszczyk, postanowiłam go zakupić. Julia nie była do niego od początku za bardzo przekonana, ale gdy połączyłyśmy go z sportowym luzem, zestaw do niej "przemówił". Chyba jeszcze bardziej go zaakceptowała po obejrzeniu zdjęć. Szczerze mówiąc kamień spadł mi z serca, bo byłam niemalże pewna, że tym razem wyrzuciłam pieniądze w błoto, kupując go.
Dziś Julia ma na sobie:
spodnie, bluza - next
płaszczyk - little miss furnatic
czapka - carhartt
***
Some time ago we decided to explore some other blogs and see what's hot this season. And what we found? every possible kinds of checkered patterns of course in any form. I most liked the classic black and white pepitka named also "houndstooth" or "dogstooth" which brought to fashion Coco Chanel itself. Personally I like it because of the so-called. immortal classic. Also, when I found the children oversize coat, I decided to buy it. Juliett wasn't stoked as much as me from the beginning , but when we combined it with some sporty loose, the whole outfit set finally "speaks" to her. I think she accepted it even more after seeing the photos.
Today Juliette's wearing:
coat - little miss furnatic
beanie - carhartt















